wtorek, 10 lipca 2012

Spodnie i płaszcz vs Spodnie i płaszcz


Przeglądałam ostatnio bloga Vanessy Jakman i zwróciłam uwagę na te dwa zdjęcia:


Jeszcze nie do końca zdecydowałam, co tak naprawdę mi się spodobało w przedstawionych stylizacjach oraz co o nich sądzę. Dlatego poddaje pod Wasz osąd…

Reguły zabawy są takie same, jak w przypadku postu Cheryl Cole vs Cheryl Cole (http://poshandsmart.blogspot.com/2012/05/cheryl-cole-vs-cheryl-cole.html). Musimy zdecydować co o tym myślimy oraz, która stylizacja podoba nam się bardziej.

Przede wszystkim zaprezentowane stylizacje są ciekawe. Inaczej nie zwróciłabym na nie w ogóle uwagi :). Są także podobne w swoim założeniu. Występuje połączenie dwóch kolorów oraz trzech rzeczy: bluzki i eleganckich spodni (jeden kolor) oraz płaszcza (drugi kolor). Nie wdając się w szczegóły każdego z zestawów, stwierdzam, że ogólny pomysł połączenia jest całkiem fajny. Ma w sobie klasę i elegancję. Na pewno spróbuję coś podobnego skompletować do pracy.

Wydaje mi się jednak, że zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku dobrane rzeczy postarzają koleżanki (zwłaszcza dziewczynę azjatyckiego pochodzenia). W dwóch przypadkach dobrane są straszne dodatki.

Podsumowując – pomysł fajny, ale wykonanie gorsze. Myślę jednak, że Pani w białym wygląda lepiej, więc głosuję na nią.

P &S

Źródła zdjęć:  vanessajackman.blogspot.com

niedziela, 8 lipca 2012

Fryzura w stylu retro


Bardzo podoba mi się styl lat 20 - 40 XX wieku. Był to czas niezmiernie kobiecy. Nie nosiło się dżinsów, ani spodni (prawie). Kobiety prezentowały się elegancko i seksownie w dopasowanych sukienkach, z czerwoną szminką na ustach i, oczywiście, w dopracowanych do perfekcji fryzurach. Po prostu piękne…










P &S

Źródła zdjęć: www.studio-mody.com.pl, www.instyle.co.uk, www.style.com

poniedziałek, 2 lipca 2012

„Inspiracja dnia”


Bardzo dawno nie prezentowałam Wam nowych postów serii „Inspiracja dnia” (więcej o serii w pierwszym wpisie „Inspiracja dnia” z maja br. http://poshandsmart.blogspot.com/2012/05/inspiracja-dnia.html).

Inspiracja na dzisiaj – Taylor Tomasi Hill (dyrektor ds. stylu i akcesoriów amerykańskiego Marie Claire).


Przede wszystkim, bardzo mi się ostatnio podoba rudy kolor włosów. Zwłaszcza w odcieniu jaki ma Taylor. Rude włosy rewelacyjnie się prezentują w połączeniu z każdym kolorem. Najlepiej z czerwienią i zielenią. Same w sobie są idealnym dodatkiem.

Patrząc na dzisiejszą stylizację pierwsze słowo, które mi się nasuwa, to: poprawnie. Wydaje mi się, że jest to bardzo dziwne skojarzenie ze względu na fakt, że raczej wszystko jest niepoprawne. Mamy lekką, ośmielę się nawet powiedzieć elegancką, spódnicę, niedbały, ale ciągle w miarę lekki sweter, buty, które mają dużo rozbudowań, ale przy tym pozostają mało widoczne oraz torebkę – kubełkową kopertówkę. Wymienione rzeczy są w pastelowych, bardzo zresztą modnych (już nie mogę się doczekać, kiedy ten trend nas opuści), kolorach. Wydaje mi się jednak, że pochodzą z zupełnie różnych bajek. Dodatkowo, jeżeli by Taylor na tym poprzestała, to stylizacja wyszłaby nijaka. Ale mamy dodany ciepły kolorowy szal, który także wydaje się pochodzić z innego zestawu. I te rude fajne włosy…

Jak bym zobaczyła te wszystkie rzeczy osobno, stwierdziłabym, że raczej do siebie nie pasują. Cały zestaw, prawdopodobnie skrupulatnie przemyślany, wygląda na poskładany przypadkowo w pięć minut przed wyjściem. Ale całość prezentuje się ciekawie i (ciągle mam to słowo w głowie) poprawnie.

Oceniłabym tą stylizację w zależności od tego gdzie Taylor się wybrała… Jeżeli na codzienną przechadzkę po parku lub na kawę z koleżanką, to daję 5. Jeśli natomiast było to wyjście na pokaz mody, to oceniam na 3,5.

A jak Wam się podoba?

P &S

Źródła zdjęć: taylor-tomasi-hill.tumblr.com