niedziela, 11 listopada 2012

A la Russe


For English or any other language please use translator →

Ostatnimi czasy w modzie pojawia się nowy kierunek. Parę prawdziwie utalentowanych projektantek z Rosji zaczyna promować na światowych salonach świeży styl A la Russe. Długie szerokie spódnice, chusty jako akcesorium na głowę, duże korale, rękawy dzwony, falbany, kwiaty, futra, z materiałów - koronki, aksamit, jedwab, bawełna.

Nowatorką oryginalnego stylu oraz osobą szeroko go promującą na świecie jest Ulyana Sergeenko. Bardzo ciekawą kolekcję A la Russe przedstawiła również w ramach tegorocznego Moskiewskim Tygodnia Mody Anastasia Romantsova. Kreacje w stylu A la Russe są kobiece, zmysłowe, śmiałe i niecodzienne. Na pewno wykorzystam pewne elementy nowego stylu w tworzonych przeze mnie stylizacjach.

Inspiracje prezentuję poniżej. Jakie jest Wasze zdanie?

Dzieła Ulyan’y Sergeenko.









Ulyana w kreacjach własnego projektu.



Kolekcja Anastasi’i Romantsov’ej.




Chiara Ferragni a la Russe.


P &S

Źródła zdjęć: spletnik.ru, style.com, theblondesalad.com

piątek, 9 listopada 2012

Elegant First Lady


For English or any other language please use translator →

Bardzo aktualny temat nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na całym świecie – Barack Obama został prezydentem USA na kolejną kadencję.

Czy to dobrze czy źle pokaże czas. Osobiście cieszę się, że będziemy mieli okazję zobaczyć kolejne dzieła sztuki stylistów Michelle Obamy, której styl uważam za wzorowy. Pierwsza Dama z Północnego kontynentu Ameryki oraz jej styliści mają trudny orzech do zgryzienia. Michelle jest wysoka, posiada prawdziwie (z dużego "P") kobiece kształty oraz niełatwe do ułożenia włosy. Dodatkowo pełni funkcję społeczną, która zobowiązuje do perfekcyjnej prezentacji. Moim zdaniem, Pierwsza Dama oraz cała ekipa dbającej o jej wygląd rewelacyjnie radzą sobie z niełatwym zadaniem. Jest elegancka, a jednocześnie w przedstawianych przez nią stylizacjach zawsze występuje odrobina szaleństwa. Uwielbia mocne kolory, wzory oraz nietuzinkowe (zawsze bardzo kobiece) kroje. Za co niesamowicie ją szanuję. Często wykorzystuje również śmiałe niecodzienne dodatki.

Dla mnie – Bravo Michel Obama! Bravo styliści! Jakie jest Wasze zdanie?












P &S

niedziela, 4 listopada 2012

PFS – Feast of darkness

 For English or any other language please use translator →

Kalifornizacja stylu naszego życia ma swoje wady i zalety. Moim zdaniem dopóki inwazja kultury zagranicznej nie wypiera kultury lokalnej jest to rzecz pozytywna. Dodatkowo im więcej okazji do świętowania tym lepiej. Dlatego obchodzenie Halloween’a w nocy przed dniem Wszystkich Świętych uważam za obyczaj bardzo fajny i cieszę się, że staje się on coraz bardziej popularny w Polsce. No i kiedy będziemy mieli jeszcze okazję postraszyć się nawzajem, obsmarować się sztuczną krwią oraz spróbować sił w roli wampira, ducha, czarownicy i innych upiornych postaci?

Wydaje mi się jednak, że prawdziwa kobieta posh and smart :) powinna zachować piękną twarz w święto ciemności wyglądać mrocznie, lecz nie strasznie. Właśnie taki efekt próbowałam osiągnąć tworząc dzisiejszą stylizację w ramach Passion for styling.

Celowałam w połączenie stylu lat 1920 z tajemniczością i zimnem wampirzycy. Duży akcent postawiłam na makijaż i fryzurę, które w rzeczywistości wyszły naprawdę imponujące (niestety nie opanowałam jeszcze sztuki robienia zdjęć w ciemności, dlatego mogą one nie odzwierciedlać całego efektu, nad czym niezmiernie ubolewam). Użyłam dużo czerni oraz koronkowych elementów. Ważnym dodatkiem została także broszka, którą dostałyśmy od mamy, a która wcześniej prawdopodobnie należała do jednej z naszych prababć.








Kolejne dwa zdjęcia wyszły naprawdę mroczne…



Modelka – Waleria

Sukienka  – Zara
Broszka – vintage, prezent od mamy
Rajstopy – Gatta
Buty – Aerosoles
Pomadka do ust  – Inglot Rouge à Lèvres, nr 75

Inspiracją do stworzenia makijażu, jak właściwie i całej stylizacji, posłużył obraz nowej krótkoterminowej dziewczyny Bonda.


P &S