czwartek, 2 sierpnia 2012

Fashion Victims?

Kiedy fascynacja oraz głębokie zamiłowanie do mody zmienia się w horror oraz kompletny brak wyczucia stylu i piękna?

Anna Dello Russo – im więcej tym lepiej




Michelle Harper – coraz bardziej utracony kontakt z rzeczywistością




Co może być jeszcze bardziej przesadne? Anna Dello Russo i Michelle Harper na jednym zdjęciu!


Daphne Guinness – ikona stylu czy zagubiona, mroczna i smutna osoba?



Jestem zdania, że ubrania są tworzone po to żeby zdobić człowieka. Chyba, że zależy nam na jakimś przekazie. Zastanawiam się dlaczego jednak wiele osób, mając dostęp do najładniejszych oraz najwspanialszych rzeczy na świecie, nie są zdolni przekazać tajemnicy piękna?

Znacie inne przykłady ofiar świata mody?

P &S

5 komentarzy:

  1. Dodałabym do listy także Victorię Beckham. Chociaż w ostatnim czasie wyrobiła ona swój styl, a jej marka modowa prosperuje w Stanach, to jednak ciągle wychudzona, bo tak modnie, zawsze mroczna i nieuśmiechnięta, bo tak modnie, ta sama poza na zdjęciach, wiadomo - tak modnie, i ogromne obcasy na trawie w parku z synem… Trochę jakby uzależnienie i zero fantazji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te panie najwyraźniej mają zbyt dużo kasy :) Urodą nie grzeszą, ale w takim wydaniu nie mogą nie zwrócić na siebie uwagi.

    Zapraszam na mojego bloga: http://nolimitsmoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że z czasem ikony mody próbują co raz to więcej nowości, niekonwencjonalnych połączeń, innych, takich o których nikt by nie pomyślał lub uważane są za brzydkie, dziwaczne, niemodne, staroświeckie. Czasem to się udaje. Ale są takie wypadki, jak wyżej opisałaś. Te panie żyją już w swoim, innym świecie, dla nich te stroje to normalność, otacza je takie a nie inne środowisko, dlatego tak się ubierają. By nie były nudne. Dla nas jest to niezrozumiałe, bo w nas jest jeszcze normalność.

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy post! :)

    ZAPRASZAM: www.justynaludwiczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerażające kobiety, uciekałabym jak najdalej i jak najszybciej jak bym spotkała ich na ulicy. Lubię ciekawe pomysły i niestandardowy wygląd, ale zawsze musi być granica pomiędzy ciekawym, a masakrycznym. 2 najgorsze – to sukienka w panterkę – tu już nie chodzi o przesadę, po prostu brak gustu i chęć wyglądać wyzywająco – do strip baru może się nadaję  a druga to Michelle Harper i białe spódenki, w których wygląda jak w pieluchach.
    A która z tych "stylizacji" dla was jest największym przegięciem?
    V.

    OdpowiedzUsuń